Przejdź do głównej zawartości

Era to nowa dla Erato, czyli o benefisach


Już w najbliższy czwartek 15 listopada 2018 roku w Radomskim Klubie Środowisk Twórczych i Galerii – „Łaźnia” odbędzie się benefis Zofii Kucharskiej – ludowej poetki, urodzonej w roku 1928 (!). Pani Zosia należy do radomskiego Stowarzyszenia Grupy Literackiej – „Łuczywo” oraz Grupy Poetyckiej – „Erato” w Kozienicach, którą od nowego roku akademickiego, to jest od października 2018 roku, opiekuje się w zastępstwie za panią Halinę Koryńską. Z okazji jubileuszu napisałem dla Pani Zosi taki oto nieregularny limeryk:


Na zdjęciu z Zofią Kucharską. W tle Maria Komsta


Pani Zosia na mnie zerka
jak Zosia z „Dziadów” – pasterka.
(lecz jak na to znaleźć radę),
że te obie Zosie młode,
mają talent  i urodę,
a ja przy nich jestem dziadem.


Z Kozienicami współpracuję już od kilku lat. Najpierw jako juror Regionalnego Konkursu Literackiego, wraz z poetą Krzysztofem Kaimem, potem jako recenzent tomików: Marii Komsty i Iwony Bitner, które również należą do grupy –„Erato”. Przez tę grupę przewinął się także uczestnik moich arkowych warsztatów literackich Damian Lesiak. Z panią dyrektor Kozienickiego Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, Elwirą Kozłowską nagrywaliśmy mój audiobook z bajkami – „Kolorowy”. Pani Elwira przeczytała na płycie moją bajkę „Alergia”. Raz w miesiącu jeżdżę na warsztaty literackie do Kozienic, do grupy „Erato”, która już 25 listopada 2018 roku o godzinie 16.00 świętować będzie jubileusz dwudziestolecia. Szczegóły wkrótce.


Z grupą "Erato"


Jak na razie udało nam się wspólnie z grupą „Erato” wystąpić w radomskiej –„Łaźni” i MCSzW –„Elektrownia”. Młoda poetka Lena Jasek wzięła też udział w naszej dziesiątej, arkowej, jubileuszowej antologii – „Lustro”, a Kamil Koksa, wraz z żoną Małgosią, nie tylko czytał swoją twórczość poetycką na moich wieczorach, lecz i pięknie ozdabiał je muzycznie.


Na zdjęciu z Małgorzatą i Kamilem Koksa


Z Kozienicami wiąże się jeszcze jedna historia. W 2008 roku, a więc dziesięć lat temu, odbierałem tam pierwszą nagrodę z rąk Andrzeja Zaniewskiego w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Marii Komornickiej, za mój wiersz „Czerwone tulipany”. To kolejny mały jubileusz. I ostatni benefis, który czeka nas w tym tygodniu to 25-lecie pracy artystycznej w „Łaźni”, mojego serdecznego przyjaciela, plastyka Michała Budzisza, któremu zadedykowałem kiedyś ten wiersz, dostępny tutaj. Benefis Michała, zatytułowany –„Co ja tutaj robię?”, odbędzie się 17 listopada 2018 roku o godzinie 17.00, oczywiście w radomskiej „Łaźni”. Na wszystkie benefisy serdecznie zapraszam!


Na zdjęciu z Michałem Budziszem. W tle Bożenna Katus - Błaszczyk



Zdjęcia, autorstwa mojego ucznia z PG nr 23 w Radomiu, Filipa Sielskiego – pochodzą z wieczoru literackiego „Kolorowy w lustrze, czyli Szary w krzywym zwierciadle”, który odbył się 15 października 2018 w Radomskim Klubie Środowisk Twórczych i Galerii – „Łaźnia”.          

Popularne posty z tego bloga

Konkurs literacki i recytatorski

Serdecznie zapraszamy do udziału w konkursach, organizowanych przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży – „Arka” w Radomiu, przy współpracy z ZSO nr 6 im. Jana Kochanowskiego oraz ZSP im. Józefa Brandta. Mowa o jubileuszowym XX Regionalnym Konkursie Literackim i IV Konkursie Arkowym Recytatorsko – Aktorskim „KARA”. Do udziału w pierwszym konkursie, XX RKL, zapraszamy uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z terenu Radomia. Przedmiotem konkursu będzie przygotowanie własnego wpisu blogowego o tematyce kulturalnej. Może to być opis jakiegoś wydarzenia kulturalnego lub podzielenie się własną twórczością czy pasją.

Zgłoszenia prac, podpisane imieniem i nazwiskiem autora, wraz z jego wiekiem, nazwą szkoły i nazwiskiem opiekuna, przyjmować będziemy do 18 maja 2018 roku, pod adresem e-mail: adrianszary[at]wp.pl. Finał konkursu zaplanowany jest na 23 maja 2018 roku o godzinie 17.30 w „Arce”, przy ul. Chrobrego 7/9. Gościem specjalnym będzie radomska blogerka Honorata Dyjasek. Do…

Męczennicy

Piją dwa litry tygodniowo. Milczą, by nie marnować słowa. Palą, tak średnio, trzy paczki dziennie. Nie płaczą. Nawet gdy nieprzyjemnie. Muszą być silni. I zawsze zdrowi. Do załatwiania spraw finansowych.


I kiedy trzeba - czasem dać w mordę. Ustąpić miejsca. Nieść ciężką torbę. Raczej się z uczuć innym nie zwierzać. Lepiej naprawić. Dojeść z talerza. Wreszcie po cichu odchodzą. Na serce. Bo wiedzą. Widzą. I kochają więcej. 

Jubileusz warsztatów literackich