Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Anno Domini 2017

Nagrałem płytę z wierszami, więc jest i teledysk, który ją promuje. Myślę, że odpowiedni na ten świąteczny okres zadumy nad życiem... 



Bardzo serdecznie dziękuję Rafałowi Sadowskiemu i "PR Studio", Mikołajowi "Czesterowi" Ganabisińskiemu i "Radomskiej Szkole Rocka" oraz Wioli Fijałkowskiej i Publicznej Szkole Podstawowej w Guzowie. Promocja audiobooka już 20.04 o godzinie 17.00 w "Łaźni".

Wesołych Świąt!

Wszystkim, zaglądającym tu czasem, na nadchodzące Święta Wielkanocne, dużo miłości, radości i spokoju oraz czasu spędzonego w gronie najbliższych życzą: wujek Boczek (Lofek), ciocia Zuzia i Majeczka. 

rys. Olga Stodulska
       Oczywiście przyłączam się do życzeń moich bajkowych bohaterów, dołączając mój świąteczny wiersz o rodzinie, napisany trzy lata temu, który znajdziecie tutaj.

Majka i Wielkanoc

Nie wiem jak u Was, ale u moich bajkowych bohaterów: Majki i wujka Boczka, już świąteczna atmosfera. * * *
Dzień zaczął się, gdy byłam u Nikoli. Nikola to moja cioteczna siostra. Wczoraj mogłam zostać u niej na noc, bo zbliżały się Święta Wielkanocne i mieliśmy wolne od szkoły. Przez pół nocy nie spałyśmy. Wyplatałyśmy bransoletki z kolorowych gumeczek. Ja zrobiłam aż sześć. Jedną czerwoną dla mamy, dwie czarne: dla taty i cioci Karolci, różową dla Nadii, fioletową dla cioci Zuzi i biało - czarną dla wujka Antoniego. Rozdam je w prezencie, w  okresie Świąt Wielkanocnych. Po powrocie do domu upiekłyśmy z mamą mazurka. To znaczy piekła mama, ja tylko układałam rodzynki. Ale przecież rodzynki to też ważna rzecz. - Mamo, skąd się wzięła nazwa Wielkanoc? – zapytałam nagle. - Od wielkiej nocy. Nocy, której zmartwychwstał Pan Jezus – odpowiedziała mama. - Dziwne są niektóre nazwy – skwitowałam. Kiedyś na przykład myślałam, że siostra zakonna to ta, co idzie za koniem. Albo weźmy imiona. Skąd si…

Szary

Audiobook z moimi wierszami już niebawem

Maja w maju

Trwają prace nad kolejną częścią "Majki". 

Efekty w maju. Wszak Maja z majem mają wiele wspólnego.


Życie w pędzącej windzie

Bywa, że recenzuję książki. Mój wstęp otwiera tomiki m.in. Magdaleny Krzesickiej i Izabelli Mosańskiej. Ostatnio pisałem tu o wierszach Grażyny Cieślik, a dziś o poezji Agnieszki Złotkowskiej, która szykuje właśnie debiutancki tomik, zatytułowany „Życie w pędzącej windzie”:

Na zdjęciu z Agnieszką Złotkowską i jej córką Nataszą podczas promocji antologii "Panopticum" w "Łaźni" 2014r. fot. archiwum ZSO nr 6 w Radomiu

Życie w pędzącej windzie
Tempo naszego życia rośnie. Pędzimy coraz bardziej. Mamy jednak szansę, choć na chwilę, się zatrzymać. Wsiąść do windy. Poczytać poezję. Wiersze Agnieszki Złotkowskiej. Tylko, że jej życie także pędzi… Pędzi jak winda. W tej wertykalnej pozycji, przychodzą refleksje dotyczące egzystencji. Winda czasem wiezie nas do góry, do „wytwornego blichtru szacownych hoteli”, a czasem w dół „ziemią pozwolisz mi przykryć się szczelnie / by choć raz / solidnie się wyspać”. Z windy trzeba kiedyś wysiąść, by usiąść przy biurku i usłyszeć „pustkę za d…

Książki z dziećmi pisane

Wczoraj, to jest 2 kwietnia, był Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. W związku z tym dziś na moim blogu zamieszczam fragment artykułu, złożonego do naukowego pisma, poświęconego literaturze dziecięcej – „Guliwer”, z którym od kilku lat współpracuję, na temat mniej znanej bajki Leszka Kołakowskiego – „Ośmiornica”.
Książki z dziećmi pisane
         W tym roku mija dziewięćdziesiąta rocznica urodzin Leszka Kołakowskiego. Ten wybitny filozof urodził się 23 października 1927 roku w Radomiu. Rodzinne miasto pamięta o swoim Honorowym Obywatelu. Ośrodek Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”, organizuje od kilku lat Radomski Festiwal Filozofii „Okna” im. Prof. Leszka Kołakowskiego. W centrum miasta stanęła ławeczka wielkiego myśliciela.          Dzięki staraniom „Resursy” i Radomskiego Towarzystwa Naukowego, w 2015 roku, wydana została nieznana dotąd bajka Leszka Kołakowskiego, zatytułowana „Ośmiornica”. Tekst utworu, pochodzący najprawdopodobniej z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, odn…

Haiku o romantyku

Drugi z moich wczorajszych wpisów na blogu i facebooku był drobnym żartem prima aprilisowym. Niemniej jednak dziękuję wszystkim za gratulacje, miłe komentarze i polubienie wiadomości o nagrodzie za moją bajkową książkę. Mam też nadzieję, że powieściowy cykl o przygodach Majki zostanie kiedyś zauważony i nagrodzony naprawdę. Póki co rzeczywiście pracujemy nad kolejną częścią. A teraz poważnie. Dziś mija 12. rocznica śmierci Jana Pawła II, który w 1986 roku zainicjował Światowe Dni Młodzieży. Z tej okazji, chciałbym przypomnieć oficjalny hymn zeszłorocznego ŚDM-u, w wykonaniu zaprzyjaźnionych "Guzowianek" tutaj. Dołączam też moje haiku, wraz z ilustrującym je zdjęciem Izabelli Mosańskiej.

Haiku
Każdy kto choć raz pomyślał o dniu śmierci jest romantykiem
Inne haiku, z cyklu astralne i lanckorońskie, dostępne na blogu tutaj

Siostry

Zdarza się, że moje wiersze stają się piosenkami. Bywa też czasem tak, że piszę teksty piosenek na zamówienie. Jeszcze w okresie szkoły podstawowej pisałem utwory kolegom z osiedlowych grup hip – hopowych, rapowych i do własnego zespołu, w który się wówczas bawiłem, ze znanym dziś Łukaszem Jakóbiakiem. Ale była to raczej zabawa, choć kilka z naszych piosenek znalazło się wtedy na antenie radomskiego radia. Prawdziwa przygoda, z tak zwaną poezją śpiewaną, zaczęła się w liceum, za sprawą Michaliny Malczewskiej i Krzysztofa Pszczoły, którzy komponowali muzykę do moich wierszy. Jeździliśmy na konkursy, zdobywaliśmy nagrody. Jeden z naszych, wspólnych utworów znalazł się później na solowej płycie Miśki, a do historii przeszedł, napisany przez nas hymn II LO im. Marii Konopnickiej w Radomiu, której jesteśmy absolwentami. Czasy studenckie to bardzo owocna współpraca z Jakubem Kwintalem, zakończona płytą z naszymi piosenkami, nagraną w studiu radomskiego „Radia Plus”, zatytułowana „Kiedy zasiad…