Przejdź do głównej zawartości

Trzy po trzy

      Dwa dni temu byłem w Domu Kultury „Idalin” na benefisie mojego przyjaciela Michała Budzisza. Jak na wierszokletę przystało podarowałem mu okolicznościowy wiersz, który zamieszczam dziś na moim blogu:

TRZY PO TRZY...

Nie ma pani,
która nie słyszała...
Nie ma pana,
który by nie słyszał...

O artystycznej
twórczości Michała
Plastycznych działaniach
kolegi Budzisza.

W niektórych kręgach
zwany „Budzikiem”
jest Michał Budzisz
wybitnym plastykiem.

Rysował sprawnie,
jako małe dziecię,
w szkole miał
trójki - piątkę w kabarecie.

Urok osobisty,
wulkan wyobraźni
wiedzie żywot czysty,
bo pracuje w ,,Łaźni”.

Kolegom satrapom
nieraz utarł nosa,
dzięki swym atrapom
i „Galerii Rosa”.

Fajnie, że nam Radom
z tej szarości budzisz...
-”Kończ już Kolorowy,
bo gości zanudzisz”

- myśli sobie Michał,
przecierając oczy...
To jest mój benefis,
a ty tu... trzy po trzy...”

Popularne posty z tego bloga

Konkurs literacki i recytatorski

Serdecznie zapraszamy do udziału w konkursach, organizowanych przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży – „Arka” w Radomiu, przy współpracy z ZSO nr 6 im. Jana Kochanowskiego oraz ZSP im. Józefa Brandta. Mowa o jubileuszowym XX Regionalnym Konkursie Literackim i IV Konkursie Arkowym Recytatorsko – Aktorskim „KARA”. Do udziału w pierwszym konkursie, XX RKL, zapraszamy uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z terenu Radomia. Przedmiotem konkursu będzie przygotowanie własnego wpisu blogowego o tematyce kulturalnej. Może to być opis jakiegoś wydarzenia kulturalnego lub podzielenie się własną twórczością czy pasją.

Zgłoszenia prac, podpisane imieniem i nazwiskiem autora, wraz z jego wiekiem, nazwą szkoły i nazwiskiem opiekuna, przyjmować będziemy do 18 maja 2018 roku, pod adresem e-mail: adrianszary[at]wp.pl. Finał konkursu zaplanowany jest na 23 maja 2018 roku o godzinie 17.30 w „Arce”, przy ul. Chrobrego 7/9. Gościem specjalnym będzie radomska blogerka Honorata Dyjasek. Do…

Męczennicy

Piją dwa litry tygodniowo. Milczą, by nie marnować słowa. Palą, tak średnio, trzy paczki dziennie. Nie płaczą. Nawet gdy nieprzyjemnie. Muszą być silni. I zawsze zdrowi. Do załatwiania spraw finansowych.


I kiedy trzeba - czasem dać w mordę. Ustąpić miejsca. Nieść ciężką torbę. Raczej się z uczuć innym nie zwierzać. Lepiej naprawić. Dojeść z talerza. Wreszcie po cichu odchodzą. Na serce. Bo wiedzą. Widzą. I kochają więcej. 

Jubileusz warsztatów literackich