Przejdź do głównej zawartości

Posty

Przykład przekładu

Pisałem tu już nieraz o przekładach moich wierszy. Na język niemiecki tłumaczył mnie m.in. Adam Michalczyk, na rosyjski Olga Lewicka, a na angielski Agnieszka Złotkowska.
Ostatnio miłą niespodziankę zrobiła mi Jelena Jasek – poetka Grupy „Erato”, działającej przy Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka. Przysłała mi kilka moich wierszy z tomu „Kontenans” (2019), które przetłumaczyła na język białoruski.



Dziś zamieszczam na blogu jeden z nich, który po polsku brzmi tak:

Życie. Życzenia
Czasami gdy ci życzę szczęścia to jakbym sobie życzył śmierci
Na szczęście jest szczęście
I życie pośmiertne
(A.Szary)

A tak po białorusku:
Жыццё. Віншаванні
Часамі, калі табе жадаю шчасця, то ўсё роўна, як бы сабе жадаў смерці
На шчасце – існуе шчасце
і жыццё пасля смерці
(L. Jasek)

Najnowsze posty

Z orkiestrą graj!

Wczoraj na blogu pisałem o mojej współpracy z zespołem „Guzowianki”. Tytuł dzisiejszego wpisu zapożyczyłem również z naszej, wspólnej piosenki, napisanej wraz z Wiolą Fijałkowską i „Guzowiankami”, dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dziś już 28. finał tego szczytnego przedsięwzięcia. Zdania na temat WOŚP-u są podzielone. Mnie przekonała sytuacja siostrzenicy mojej żony, którą jako wcześniaka uratował w szpitalu sprzęt z naklejonym serduszkiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Sam jestem wcześniakiem. Zresztą wspieram WOŚP od początku. Nie o tym jednak chciałbym pisać.


Chcę na tym blogu odnotować tylko fakt, że ostatnia antologia z warsztatów literackich w Stowarzyszeniu Centrum Młodzieży – „Arka”, w Radomiu, zatytułowana „Tygiel”, pod moją redakcją, wylicytowana została podczas szkolnego koncertu na rzecz WOŚP w VI Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu za kwotę 250 złotych. To absolutny rekord! Dotychczas cena moich licytowanych książek na cele charytat…

Los daje, zabiera i zmienny bywa...

Niedawno trafiła do moich rąk płyta zespołu „Guzowianki”, zatytułowana „Pod zielonym dębem”. Znalazło się na niej dziesięć utworów z muzyką Wiolety Fijałkowskiej do słów Marka Mioduszewskiego, a także Rafała Sadowskiego, który jest autorem teledysków grupy. Ponadto na płycie pojawili się moi starzy znajomi m.in. Kamil Goraziński – kolega z liceum, który zajął się aranżacją niektórych utworów, a także gościnnie Konrad Przerwa – znany z radomskiego zespołu „Lustro”.
Album jest pięknie wydany. Zawiera między innymi moją ulubioną piosenkę „Lulilanka” w wykonaniu Irminy Pijarskiej. To od tego utworu zaczęła się moja przygoda z zespołem. A zawdzięczam ją wspomnianemu Rafałowi Sadowskiemu, który poznał mnie z Wiolą Fijałkowską. Wspólnie napisaliśmy piosenkę „Siostry”, która ku mojej wielkiej radości również znalazła się na płycie. Tekst utworu znajdziecie na tym blogu. Z jego puenty zaczerpnąłem zresztą tytuł tego wpisu.



Z Wiolą i „Guzowiankami” napisaliśmy również piosenkę dla „Wielkiej Orki…