Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Hiena

Grzyb

Litera G jako dziesiąta litera alfabetu, wyznacza według mnie relacje czasowo – przestrzenne.  G to przecież skrót słowa godzina. G pomaga mi marzyć: gdy... będę sławny, albo gdybym... na przykład był bogaty; podróżować: gdzieś, gdziekolwiek i komunikować się, ot choćby i gadać głupstwa. 
         Ale G potrafi też być poważne, gdy w granatowym garniturze stoję nad grobem w głuchej ciszy, a nad mą głową gołębie lub zabawne, jak w bajce "Grzyb":



                                                                             GRZYB


Nie spotkałem jeszcze chyba
Tak eleganckiego Grzyba.

Wśród mchu i leśnego suszu
Stoi sobie w kapeluszu,

Kłaniając się przechodzącym,
Chociaż Grzybem jest trującym.

Ludzie też mu się kłaniają,
Ale go nie dotykają.

Ja też Ci radzę Kolego,
Nie dotykaj Grzyba tego!
                                                                              (2009). 



Fregata, czyli nie ma końca świata

Emu