Przejdź do głównej zawartości

Wianek z myśli

W tym roku mija dwadzieścia lat odkąd opublikowałem swój pierwszy wiersz w jednej z radomskich antologii. O publikacjach, przed debiutanckim tomikiem, pisałem tu co nieco w wakacje. Od września chciałbym zamieszczać na blogu po kilka słów o moich kolejnych wydawnictwach: książkach, płytach i audiobookach. Na pierwszy ogień idzie tomik „Wianek z myśli”. Książka wydana została w 2007 roku, w radomskiej drukarni „Romel”, która ,,wypuściła" później wiele moich książek indywidualnych i redagowanych przeze mnie antologii. Składem zajął się Rafał Celej, projekt okładki wykonała Emilia Kwintal, a całość poprzedził wstępem prof. dr hab. Ryszard Tokarski z Instytutu Filologii Polskiej UMCS w Lublinie. „Wianek” zawiera wiersze z lat 1997 – 2007. Łącznie siedemdziesiąt tekstów. Nigdy więcej żadna moja książka poetycka nie liczyła tak dużej ilości wierszy. 


ISBN 978-83-925522-0-8


Pomieściłem tu swoje juwenilia z okresu końca szkoły podstawowej, liceum i studiów. Do niektórych wierszy po latach uśmiecham się serdecznie, ale do wielu takich jak: „Abecedarium”, „Anons”, „Nekrolog” czy „Gołębie” wracam chętnie podczas wieczorów literackich. Znalazły się one również w wyborze moich wierszy, robionym niegdyś przez wydawnictwo „Zeszytów Poetyckich”. Wiele tekstów stało się piosenkami, do muzyki skomponowanej kolejno przez Michalinę Malczewską, Krzysztofa Pszczołę, Jakuba Kwintala, Piotra Symelę i Dominika Nowaka z grupy „Szary project”. Nakład tomiku dawno się wyczerpał. Sam w domu mam już tylko jeden egzemplarz, z dość przyniszczoną okładką, co widać na załączonym zdjęciu. Pewnie w kilku radomskich bibliotekach ten mój debiutancki tomik jest jeszcze do wypożyczenia. I na koniec ciekawostka. „Wianek z myśli” powstał pod egidą Grupy Literacko – Graficznej „Światłocienie”, działającej w Lublinie, do której należałem jako student. Miło wspominam nasze spotkania i wieczory literackie w kawiarni „Hades”. Szybko jednak przekonałem się, że w działaniach artystycznych wolę chyba być indywidualistą.       

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...