Przejdź do głównej zawartości

Pierwodruki i przedruki


„Pierwodruki i przedruki”  to zbiór czterech krótkich opowiadań na temat: wiary, nadziei, miłości i rodziny. Książka stanowi wybór małych form prozatorskich, drukowanych przeze mnie, w latach 2002 – 2006, na łamach „Gazety Akademickiej”, pod pseudonimem Antoni the Polak, poprzedzonych językowymi rozważaniami dotyczącymi tych czterech podstawowych wartości w życiu każdego człowieka, pierwotnie publikowanymi, w okresie od 2007 do 2009, w „Rycerzu Młodych”. Całość otwiera i zamyka „Prywatny abecedariusz”, drukowany na łamach czasopisma „Bluszcz” w 2008 roku. Teksty: „Getsemani”, „W poszukiwaniu straconego sensu”, „Pan Jakub” i „Ubi tu ibi ego”, przedrukowane zostały w antologiach: „Prawdy zamknięte” (Lublin 2007) i „Puzzle pamięci” (Radom 2008) oraz prezentowane były na antenie „Radia Plus” oraz w Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”, w Radomiu, w ramach Pory Prozy 2008.


ISBN 978-83-925522-3-9


Książka powstała w drukarni „ROMEL”. Składem zajął się Rafał Celej. Okładkę przednią i grafiki wewnątrz przygotowała Emilia Kwintal, a moje zdjęcie na tylną okładkę wykonała Marta Pasek „Harry”, moja ówczesna uczennica radomskiego „Plastyka”. „Pierwodruki i przedruki” ukazały się w 2010 roku, w nakładzie 300 egzemplarzy. Książka jest już dziś nie do zdobycia. Chyba, że w radomskich bibliotekach. Co ciekawe miała tylko dwie promocje w „Elektrowni” i podczas uroczystego otwarcia nieistniejącej już kawiarni „Czytelnia kawy”. Mimo to spotkała się z dobrym przyjęciem. Byli i tacy czytelnicy, którzy twierdzili, że pisanie prozy wychodzi mi lepiej niż wierszy i bajek. Musiało jednak minąć sporo czasu, żebym odważył się napisać dłuższy utwór prozatorski.


Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...