Przejdź do głównej zawartości

Dziewczyna z Somonino. Emblemat. Facebook.



Na wakacyjnej, literackiej mapie podróży, dziś Somonino – duża wieś kaszubska w Polsce położona w województwie pomorskim, w powiecie kartuskim, nad Radunią. Nigdy tam nie byłem, ale napisałem kiedyś jako rodzaj poetyckiego żartu wiersz „Dziewczyna z Somonino”, który brzmi mniej więcej tak:


Dziewczyna z Somonino


Romans z dziewczyną z Somonino
młodą uroczą Karoliną
ledwie się zaczął a już minął
przepadł w marzeniach się rozpłynął


miały być kwiaty świece wino
wspólne godziny za godziną
czasem spacery albo kino
lecz bilet na ten seans zginął


myślałem będzie tą jedyną
wierzyłem będziemy rodziną
ale się rozpadł jak domino
romans z dziewczyną z Somonino


Zawód miłosny jest mą rutyną
przynajmniej wiersza był przyczyną
I teraz wieki będzie słynął
romans z dziewczyną z Somonino

           
            Być może w gminie Somonino odnaleźć można wyryte na drzewach, ławkach i przystankach serduszka przebite strzałą. Te niezwykłe wyznania miłosne nazwałem niegdyś, w jednym ze swoich utworów, współczesnymi emblematami:


Emblemat

 
powierzchnię małą
przystankowego szkła
zdobi przebite strzałą
serce dla K

gdzie teraz szybożerca
pewnie na oślep gna
już przecież nie ma serca
oddał je K

przyjęła symbol szyba
piękny tatuaż ma
mimo iż nie wie chyba
kim była K

milczymy ja i szkło
bo któż odpowiedź zna
czy też przyjęła to
serduszko K


A może się mylę… Może jestem staroświecki, może nikt nie wypisuje dziś na murach haseł typu „wielka szalona miłość”, może dziś wszystko odbywa się tylko i wyłącznie w wirtualnej przestrzeni, na społecznościowych portalach, takich jak facebook. Ich absurd obnażyłem w wierszu „Facebook. Rok 2012”:


Facebook. Rok 2012

Zalogowałem się do czyjegoś życia. Przeglądam profil.
Zdjęcia w wyzywających pozach. Lubię to.
Wysyłam zaproszenie do grona znajomych.
Odpowiadam na głupie pytania. Czy fantazjowałeś o M?
Tak. Czy I jest dobrym człowiekiem? Nie wiem.
Czy K ma dobry gust? Nie. Zaczepiam na czacie.
Przesyłam wiadomości. Zamieszczam komentarze.
Po wylogowaniu, trochę tęsknię… Zapomniałem hasła.
Ale może spotkamy się jeszcze w realu? Co ty na to?
Może się uda, chociaż ostatnio straszą w Necie terroryzmem.
Trzecią wojną światową. Trzecim Antychrystem. Czarnym papieżem.
Ciągle piszą o przepowiedniach Nostradamusa. Analizują kalendarz Majów.
Mają być wielkie kataklizmy: pożary, powodzie, tajfuny, trzęsienia ziemi.
Świat miał się skończyć w 2012 roku. W obliczu tych klęsk poczytam wiersze
Szymborskiej. Może ten „Terrorysta, on patrzy”. A potem „Piosenkę o końcu świata” Czesława Miłosza. Wreszcie założę nowe konto na facebooku. 
Przejrzę czyjś profil. Zdjęcia w wyzywających pozach. Lubię to.

           
            Nie będę ukrywał, że uległem kiedyś magii facebooka. Ale dziś nie mam już swojego profilu. Wirtualną obecność zaznaczam wyłącznie stroną internetową i tym literackim blogiem. To wystarczy, a może i to za dużo. I tak to, co najciekawsze dzieje się w realu.


 

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

36. Regionalny Konkurs Literacki - werdykt

 Miło nam poinformować o werdykcie w 36. Regionalnym Konkursie Literackim.    Okładka: Paulina Krajewska   W kategorii młodzież: I Nagroda Hanna Sobuta - Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; II Nagroda Franciszek Potrzebowski - VI Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego w Radomiu; III Nagroda Lena Poneta - I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Radomiu; Wyróżnienia: Zuzanna Rybicka -  Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; Kinga Siara - X Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Konarskiego w Radomiu; Zuzanna Dębowska - Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach; Wiktoria Cieślik - XIII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Polskich Noblistów w Radomiu.   W kategorii dorośli: I Nagroda - Klaudia Kędzierska - Wydział Filologiczno-Pedagogiczny Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego; II Nagroda - Am...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...