Przejdź do głównej zawartości

Gdyby tak Guliwer...

Pisałem ostatnio na blogu o mojej współpracy z portalem „Kozirynek”, z gazetą „Rycerz Młodych”, a dziś, choć kilka słów, chciałbym odnotować o mojej wieloletniej już też współpracy z czasopismem „Guliwer”, poświęconym literaturze dziecięcej. Moje pierwsze artykuły o Janie Brzechwie i jego trylogii: „Akademia”, „Podróże” i „Tryumf” Pana Kleksa ukazywały się już w 2007 roku. W kolejnych latach moje zainteresowania naukowe skierowały się ku bajkowym tekstom Prof. Leszka Kołakowskiego. I tak, pisałem już na łamach „Guliwera” o „13 bajkach z Królestwa Lailonii dla dużych i małych”, „Kluczu niebieskim”, „Rozmowach z diabłem”, „Debacie Królika z Dudkiem o Sprawiedliwości”, „Kto z Was chciałby rozweselić pechowego nosorożca?” i „Ośmiornicy”.

źródło: "Guliwer"

Ostatnio, na łamach „Guliwera”, pojawiła się recenzja książki „Jak dzieci zmieniają świat?”- ciekawej autorki Katarzyny Sowuli. Pisałem też o bajkach Juliana Tuwima, kotach w literaturze dziecięcej, a nawet prezentowałem swoje książki: „Szarówki”, „Świat to bajka” czy powieściowy cykl o przygodach małej Majki. W ostatnim numerze natomiast napisałem kilka słów na temat książek, Doroty Masłowskiej - „Jak zostałam wiedźmą?” i Olgi Tokarczuk „Zgubiona dusza”. Serdecznie polecam Wam cały, nowy numer „Guliwera” i w ogóle literaturę dla dzieci. Tytuł tego wpisu zapożyczyłem z piosenki, z płyty Majki Jeżowskiej „A ja wolę moją mamę”, autorstwa Agnieszki Osieckiej i Jacka Cygana. Przeżywam ostatnio wielką fascynację twórczością pana Jacka Cygana. To jest geniusz polskiej piosenki, również tej dla dzieci.

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...