Przejdź do głównej zawartości

Dziennik alpinisty


          W liceum często wyjeżdżałem na wycieczki klasowe w góry: Tatry, Bieszczady, Pieniny. W 1999 roku przywiozłem z Zakopanego wiersz „Dziennik alpinisty”, który rok później ukazał się w antologii współczesnej poezji polskiej – „Dojrzewanie w miłości”, a potem przedrukowany został w mojej pierwszej książce poetyckiej.


fot. Waldemar Lewandowski

Dziennik alpinisty

Na balkonowym szkle schroniska z roztrzepotanym górskim świtem
wschodzące słońce ogniem błyska sunąc jak ptak po błękicie
Trzeszczące głazy pod stopami bezkresnych lasów sznur
głęboka przepaść przed oczami a ponad głową fale chmur
I w piersiach dech zapiera aż zimny pot na czole
gdy silna ręka przyjaciela chwyta niewiele
A potem z zieloności drzew zdobywam jeszcze jedną ścianę
zagłuszam głośny ptaków śpiew krzyku wołaniem
Serce napełniam tym co było z sterty kamieni sunę w dół
coś w mojej duszy się wyryło nieludzki ból
A potem bliżej ziemi niknie lęk i obawy
zebrałem kęs czerstwego chleba i łyk gorący sławy
Promieniem światła nurzam ciało i czuję ból i czuję radość
jakby coś w oczach zabolało to chwilą życie się zachwiało

         
       Zamieszczone przy wierszu zdjęcie powstało w Bieszczadach, w 2000 roku. Zrobił mi je jeden z kolegów. Z tamtej wycieczki przywiozłem wiersz „Jesteś”, dostępny na blogu tutaj. Ale to historia na całkiem inną opowieść.

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...