Przejdź do głównej zawartości

* * * (gdy się odchodzi...)

     W weekend odeszła Anna Łapieniecka... Wspaniała nauczycielka, wychowawczyni, dyrektorka II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej w Radomiu – szkoły, której jestem absolwentem. Była życzliwym, ciepłym człowiekiem.
    Ogromny żal i smutek, którego nie są w stanie opisać żadne słowa. Tak jak zawsze, gdy odchodzi ktoś bliski...

* * * (gdy się odchodzi...)

pamięci Anny Łapienieckiej

Gdy się odchodzi
tam skąd się przyszło

to się zostawia
przerwane sprawy

Od dnia narodzin
niejasna przyszłość

te wszystkie chwile
które przed nami

Gdy się odchodzi
niespodziewanie

wtedy powstaje
olbrzymia luka

Wszystkim co po nas
tutaj zostaje

jest sztuka życia
ogromna sztuka

Te chwile szczęścia
w słońca powodzi

co się udało
i co nie wyszło

i zostawione
przerwane sprawy

Gdy się odchodzi
tam skąd się przyszło

23 marca 2014 roku


Popularne posty z tego bloga

Konkurs literacki i recytatorski

Serdecznie zapraszamy do udziału w konkursach, organizowanych przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży – „Arka” w Radomiu, przy współpracy z ZSO nr 6 im. Jana Kochanowskiego oraz ZSP im. Józefa Brandta. Mowa o jubileuszowym XX Regionalnym Konkursie Literackim i IV Konkursie Arkowym Recytatorsko – Aktorskim „KARA”. Do udziału w pierwszym konkursie, XX RKL, zapraszamy uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z terenu Radomia. Przedmiotem konkursu będzie przygotowanie własnego wpisu blogowego o tematyce kulturalnej. Może to być opis jakiegoś wydarzenia kulturalnego lub podzielenie się własną twórczością czy pasją.

Zgłoszenia prac, podpisane imieniem i nazwiskiem autora, wraz z jego wiekiem, nazwą szkoły i nazwiskiem opiekuna, przyjmować będziemy do 18 maja 2018 roku, pod adresem e-mail: adrianszary[at]wp.pl. Finał konkursu zaplanowany jest na 23 maja 2018 roku o godzinie 17.30 w „Arce”, przy ul. Chrobrego 7/9. Gościem specjalnym będzie radomska blogerka Honorata Dyjasek. Do…

Męczennicy

Piją dwa litry tygodniowo. Milczą, by nie marnować słowa. Palą, tak średnio, trzy paczki dziennie. Nie płaczą. Nawet gdy nieprzyjemnie. Muszą być silni. I zawsze zdrowi. Do załatwiania spraw finansowych.


I kiedy trzeba - czasem dać w mordę. Ustąpić miejsca. Nieść ciężką torbę. Raczej się z uczuć innym nie zwierzać. Lepiej naprawić. Dojeść z talerza. Wreszcie po cichu odchodzą. Na serce. Bo wiedzą. Widzą. I kochają więcej. 

Jubileusz warsztatów literackich