literacki blog Adriana Szarego

środa, 27 kwietnia 2016

Proscenium

       Ten tydzień upływa mi pod znakiem teatru. Rozpoczął go rewelacyjny spektakl „Rozmagnetyzowani”, na podstawie „Ślubów panieńskich” Aleksandra Fredry, z udziałem współpracującej ze mną od kilku lat Karoliny Skrzek, w warszawskim Teatrze „Baza”.
Już jutro natomiast radomski Teatr „Proscenium” pokaże cztery miniatury teatralne, przygotowane przez zaprzyjaźnioną z nami Panią Izabellę Mosańską, z którą nieraz mieliśmy okazję wspólnie występować na scenie. Jutrzejszy pokaz odbędzie się z okazji trzydziestolecia społecznej działalności teatralnej Pani Izy.
         Z obu tych doświadczeń powstał mój nowy wiersz „Proscenium”, który dedykuję obu Paniom, związanym z teatrem, a w szczególności Jubilatce.  

Na zdjęciu z Izabellą Mosańską. Wystawa "Szare i sylwestrowe" 2013
fot. Marta Jurczak

Proscenium

Izabelli Mosańskiej

Jeżeli życie jest teatrem to już rozumiem ludzkie tragedie
I rekwizyty i grę światłem i perypetie i komedie

Single panowie samotne damy w lichej scenerii przy pustym stole
Czasami grywa się monodramy nie zawsze piękne miłosne role

Jeśli znajdziecie się w dramacie w kwestiach wciąż robiąc błąd za błędem
Grajcie do końca siostro i bracie aż życie skończy się happy endem

A gdy umilkną już dialogi kostiumy ciała zdejmą wasze dusze
To spłynie na was kurtyn spokój błogi i zrozumiecie swoje scenariusze

sobota, 23 kwietnia 2016

Światowy Dzień Książki

          Dziś Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, a wczoraj w radomskiej „Łaźni” odbył się mój urodzinowy wieczór literacki, zatytułowany „33 razy Szary, czyli 33 wiersze na 33 urodziny”.
 Bardzo serdecznie dziękuję Wszystkim, którzy przyczynili się do tak wspaniałej oprawy tego wyjątkowego dla mnie spotkania. Przede wszystkim pracownikom RKŚTiG - "Łaźnia", Karolinie Skrzek, Chłopakom z "Klipra", Dominikowi Nowakowi i jego muzykom, mojej żonie, rodzinie, przyjaciołom, uczniom, studentom, warsztatowiczom, a w sposób szczególny Ani i Danielowi Włodarczykom, Asi i Uli Nowak, Monice Błędowskiej oraz Pani Izie Mosańskiej, która podesłała mi pierwsze zdjęcia z wczorajszej imprezy.


Powyżej zamieszczam jedno z nich, na którym jestem z Panią Dyrektor „Łaźni” Beatą Drozdowską i Mają Włodarczyk – moją wielką, małą Muzą. Więcej na temat wieczoru tutaj i tu

środa, 13 kwietnia 2016

wtorek, 12 kwietnia 2016

KARA

Regulamin
II Konkursu Arkowego  Recytatorsko – Aktorskiego
„KARA”

1. Organizatorem konkursu jest Stowarzyszenie Centrum Młodzieży - „Arka” w Radomiu. Współorganizatorem konkursu jest Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 6 im. Jana Kochanowskiego w Radomiu.

2. Celem konkursu jest rozwijanie wrażliwości na słowo poetyckie.

3. Konkurs kierowany jest do uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych
    i ponadgimnazjalnych z terenu Radomia.

4. Recytacje oceniane będą w następujących kategoriach:

a). klasy IV – VI ze szkół podstawowych – recytacja jednej bajki lub jednego wiersza dowolnego polskiego poety;
 b). klasy  I – III ze szkół gimnazjalnych – recytacja jednego wiersza dowolnego polskiego poety.
 c). klasy I – III ze szkół ponadgimnazjalnych – recytacja jednego wiersza dowolnego polskiego poety.

W każdej z kategorii jedna szkoła może zgłosić maksymalnie trzech recytatorów.

5. Zgłoszenia recytatorów, zawierające imię, nazwisko, wiek, adres szkoły, nazwisko opiekuna, autora i tytuł recytowanego tekstu, należy nadsyłać do dnia 15 maja 2016 roku na adres e-mail: karolinnna@op.pl lub adrianszary@wp.pl

6. Przesłuchania konkursowe odbędą się 18 maja 2016 roku o godzinie 13.00
w siedzibie Stowarzyszenia Centrum Młodzieży „Arka”, przy ul. Chrobrego 7/9.

7. Organizatorzy konkursu powołają Jury, które przyzna laureatom nagrody oraz wyróżnienia. Szczegółowych informacji udzielają: Karolina Skrzek – pomysłodawca konkursu i Adrian Szary – koordynator, pod adresami e-mail: karolinnna@op.pl adrianszary@wp.pl

niedziela, 10 kwietnia 2016

Zbiorek sentymentalny

Ukazała się właśnie kolejna książka Izabelli Mosańskiej, tym razem napisana wspólnie z Grażyną Zarębską.
Oficjalna promocja wydawnictwa odbędzie się 28 kwietnia 2016 roku o godzinie 17.00 w Sali Koncertowej Radomskiej Orkiestry Kameralnej. Spotkanie połączone będzie z jubileuszem 30-lecia społecznej działalności teatralnej Izy. Podczas uroczystości zaprezentowane zostaną cztery miniatury teatralne, przygotowane przez jubilatkę.
Już dziś serdecznie zapraszam na to wydarzenie, zachęcam do nabycia książki, a na blogu zamieszczam wstęp, który miałem przyjemność napisać do tej publikacji…

Zbiorek sentymentalny

Książka Izabelli Mosańskiej i Grażyny Zarębskiej, zatytułowana „Wydziergane ze wzruszeń”, to zbiór szalenie sentymentalnych utworów. Składają się na nią teksty, misternie tkane niczym frywolitki, pełne refleksji, zadumy, retrospekcji i wspomnień…
Na uwagę zasługuje synkretyzm rodzajowy publikacji. Poza miniaturami poetyckimi odnajdziemy tu bowiem także krótką, poetycką prozę. Niezwykle ciekawym zjawiskiem jest intertekstualność prezentowanych utworów. Powracające z dzieciństwa frazy piosenek, wierszy, cytaty z niewysłanych listów, które niosą ze sobą ogromny ładunek emocjonalny.
Wiersze Izabelli Mosańskiej, niepozbawione ironicznej i humorystycznej percepcji świata, realizują odwieczny topos „theatrum mundi”, co koresponduje
z pozapoetyckimi pasjami autorki. Utwory Grażyny Zarębskiej niezwykle liryczne, impresjonistyczne są jakby kroniką życia rodzinnego.
Mimo różniącej się nieco poetyki obu autorek, odnaleźć można wiele cech wspólnych. Jedną z nich jest dojrzałość i świadomość upływającego czasu. Heraklitowe „panta rhei” staje się light motivem zbioru i towarzyszy czytelnikowi od pierwszego do ostatniego tekstu.
To utwory, które ocalają… Nie pozwalają zapomnieć o przedmiotach codziennego użytku: zegar, stara cukiernica, a także pewnych osobach ważnych dla autorek: dziadkowie, rodzice, dzieci, wnuki i przyjaciele. 
Każdy z nas ma w swoim życiu kogoś lub coś, co chciałby zachować. Dlatego każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie, jeżeli tylko będzie miał odwagę wydziergać z autorkami kilka frywolitek i z ich, i z własnych wzruszeń…

wtorek, 5 kwietnia 2016

Słowo - muzyka - obraz

Słowo – muzyka – obraz

         Słowo, muzyka, obraz to trzy podstawowe środki wyrazu artystycznego. Stanisław Wyspiański w swojej koncepcji „teatru ogromnego” rozumiał sztukę, jako synkretyzm tekstu, dźwięku, plastyki. Te trzy dziedziny wzajemnie się przenikają. Już Symonides twierdził, że „poezja jest mówiącym malarstwem, a malarstwo milczącą poezją”. Horacy natomiast pisał „Ut pictura poesis”, czyli „poezja jest jak obraz”.
         O związkach literatury z malarstwem i muzyką nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Dla zwolenników przekładu intersemiotycznego korelacja obrazu i słowa jest sprawą oczywistą. Ileż to pięknych ekfraz powstało w polskiej literaturze: „Płonąca żyrafa” Stanisława Grochowiaka, „Kobiety Rubensa” Wisławy Szymborskiej czy „Prawa i obowiązki” Tadeusza Różewicza. Miłośnicy poezji śpiewanej bez trudu odnajdą piękno słowa w piosence poetyckiej, a określone metrum i meliczność w niektórych tekstach literackich. Niewątpliwie poezja przywodzi na myśl określone obrazy, podobnie zresztą muzyka. A malarstwo? To już kwestia indywidualnej konkretyzacji. Z niektórych malarskich scen da się przecież wyczytać pewne słowa, dźwięki…
         Sztuka pełna to taka, która łączy w sobie słowo, muzykę i obraz. Spójrzmy na współczesne wieczory artystyczne. Literaci czytają swoje teksty, w tle pojawia się prezentacja zdjęć, czasem jakiś film, a podkładem czy przerywnikiem staje się muzyka.
Która z tych sztuk najsilniej oddziałuje na odbiorcę? Według mnie muzyka. Niekiedy zazdroszczę muzykom, że potrafią wywołać tak silne emocje, wzruszenia, pozytywnej energii, której nie jest w stanie przekazać słowo ani obraz. Czasami z kolei koledzy kompozytorzy zazdroszczą mi umiejętności pisania tekstów do muzyki. Wspólnie zazdrościmy malarzom, fotografikom i filmowcom: dobrych obrazów, zdjęć, filmów, pozwalających utrwalić chwilę, choć przecież muzyka i poezja także rodzą się z potrzeby utrwalenia pewnych obrazów, ludzi, faktów, emocji. Jak pisał Wyspiański w „Weselu”: „Ja to czuję, ja to słyszę, kiedyś wszystko to napiszę…” A skoro przy dramacie jesteśmy, kto wie czy nie teatr właśnie jest tą idealną formą sztuki łączącą w sobie: słowo, muzykę, obraz.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Apel do Karusi z "Romantyczności" Adama Mickiewicza

Na ostatnich warsztatach literackich czytaliśmy programową balladę Adama Mickiewicza – „Romantyczność” z tomu „Ballady i romanse”, z roku 1822. To symboliczny początek epoki romantyzmu w Polsce.
Następnie analizowaliśmy dialogi późniejszych poetów z tym tekstem kultury m.in: Jana Lechonia – „Romantyczność” czy Władysława Broniewskiego – „Ballady
i romanse” aż wreszcie sami pokusiliśmy się o teksty inspirowane utworem Mickiewicza.
Tak właśnie powstał mój najnowszy wiersz, który zamieszczam dziś na blogu:

Apel do Karusi
z „Romantyczności” Adama Mickiewicza


Piękna Karolino
ta z Romantyczności
zostaw umarłym grzebanie
umarłych

ich czas na ziemi bezpowrotnie
minął
ich oczy słowa w myślach się
zatarły

Piękna Karolino
co wierzysz w zaświaty
otrzyj łzy z twarzy i przestań
już szlochać

wciąż jesteś młodą i śliczną
dziewczyną
niejeden chłopiec cię jeszcze
pokocha

Wiem że w swym sercu
schowałaś głęboko
tamto uczucie tamtego
chłopaka

lecz dziś zwycięża mędrców
szkiełko oko
wstydem jest tęsknić kochać
cierpieć płakać

         Najbliższe warsztaty literackie już 6 kwietnia 2016 roku wyjątkowo o godzinie 15.00 w kawiarni Stowarzyszenia Centrum Młodzieży – „Arka”, przy ul. Chrobrego 7/9.
Następnie na godzinę 17.00 przechodzimy, w ramach zajęć, do Miejskiej Biblioteki Publicznej na 39. Radomską Wiosnę Literacką, po której o godzinie 18.00 zapraszam ponownie do „Arki” na zajęcia teatralne, prowadzone przez aktorkę Karolinę Skrzek.