Jakiś czas temu podczas Nałęczowskich Spotkań z Poezją poznałem wspaniałą poetkę i wokalistkę Annę Magdalenę Filipiak. Nasz kontakt trwa do dzisiaj. Ania gościła w moich literackich cyklach na Kozimrynku.online. Przesyłamy sobie nasze książki. I właśnie niedawno dostałem jej najnowszy tomik „Nagość moich myśli”, który serdecznie Wam polecam. Książka jest pięknie wydana. Złożona z grafik i pięknych kobiecych, zmysłowych wierszy. A a propos myśli mój debiutancki tomik, wydany prawie dwadzieścia lat temu nosił tytuł „Wianek z myśli”.
Ania Madzia – jak zwykłem ją nazywać, rodzinnie i zawodowo związana jest z Puławami. Muszę niebawem odwiedzić to miasto. Dawno tam nie byłem. Jeździłem do Puław we wczesnym dzieciństwie. Z ukochaną babcią. Mamy tam bowiem dalszą rodzinę. Między innymi kuzyna, który jako jedyny w mojej rodzinie, jako sposób na życie, wybrał podobnie jak ja polonistykę i bycie nauczycielem. Kilkanaście lat temu miałem też w Puławach swój wieczór autorski. Wtedy odwiedziło mnie kilku kolegów ze studiów, mieszkających w tym pięknym, malowniczym mieście.
A kiedy myślę o Puławach przychodzi mi na myśl wiersz Jana Lechonia „Kniaźnin i żołnierz”, utwór o tragicznych losach wybitnego, sentymentalnego poety, który po III Rozbiorze Polski i upadku Puław, stracił zmysły.
Teraz zaś z Puławami kojarzyć mi się będzie twórczość Anny Magdaleny Filipiak. Kiedy to piszę, patrzę przez okno i widzę jak poetka:
„Wśród naszych snów
spaceruje nostalgia
napuszony porannym zimnem gołąb
przysiadł za oknem
Na szybie
mroźna abstrakcja”
(Anna Magdalena Filipiak, Zima z tomu „Nagość moich myśli” 2025).
I na koniec jeszcze jedna refleksja. Byłem wczoraj z żoną i „rodziną z wyboru” na filmie „Hamnet” o Williamie Szekspirze – patronie wszystkich poetów. Film również polecam. Całkiem inaczej patrzy się na „Hamleta”.
No to na koniec stosowny cytacik, który pozostał w mojej głowie po wyjściu z kina. Oczywiście cytat z „Hamleta” Szekspira, w tłumaczeniu Józefa Paszkowskiego: „A sam jako tako jestem uczciwy, a przecież mógłbym sobie zarzucić takie rzeczy, że lepiej, by było, gdyby mnie była matka na świat nie wydała (...) Jesteśmy arcyhultaje, wszyscy bez wyjątku; żadnemu z nas nie ufaj”.
Zaufaj tylko poezji.
