Przejdź do głównej zawartości

Umarłemu poecie. Epitafium

tłumaczone z Roberta Burnsa
  
Czy jest gdzieś tam, natchniony błaźnie,
Nad szybką myślą, nad zasad siłą,
Ponad  prostotą, nad wyobraźnią
Coś, co do siebie cię zwabiło.
Nad tobą trawa, pieśń żałobną gra,
A na nią spada, brylantowa łza.  

Czy jest tam, bardzie wieśniaczych pieśni,
Ktoś, kto piszących, wykrada z tłumu,
A tłum nie widzi, że poetę nieśli,
Wśród codziennego zgiełku i szumu.
I z nim się łączy w braterskiej sile,
Gdy ten od wieków już śpi w mogile.

Czy jest tam człowiek, który przed sądem
I czyśćcowymi mękami ocala
Tu, jeszcze życie płynie razem z prądem
Dzikie jak fala. 
Tam - przerwa... Łzy zaczynają napływać,
Wielki poeta w grobie spoczywa.

Biedny mieszkańcu grobu ciemnego,
Szybko uczyłeś się poznawać życie
I czerpać z ognia przyjacielskiego
Dziś imię twoje, co było na szczycie
Zgasło... Lśni światło znicza nagrobnego,
Sławne nazwisko wyryte na płycie.

Zważ czytelniku! Czy zmarła dusza
Wznosi się poza biegun wyobraźni?
Czy w małym dole, w ciężkich katuszach
Męczy się? Rozważ to uważnie.
I gdy wędrujesz przez cmentarzyska
Szukaj mądrości, a nie nazwiska.


Wiersz pochodzi z mojego tomiku "CV", Radom 2011.
 

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...