Przejdź do głównej zawartości

Paralaksa

Wczoraj w "Resursie Obywatelskiej", w Radomiu odbył się wieczór, promujący debiutancki tomik Marcina Mańdziuka, zatytułowany "Paralaksa". Wiersze z tego tomiku czytała Magdalena Kopycka. Miałem przyjemność napisać kilka słów wstępu do tej książki. Dziś zamieszczam ten wstęp na moim literackim blogu. A książkę Marcina oczywiście polecam! 

 

Rys. Ola Zasada-Sójka
  

Paralaksa

 

Paralaksa to pozorna zmiana położenia lub wyglądu obiektu względem tła, gdy patrzymy na niego z dwóch różnych kierunków.

Taki jest też niniejszy tomik. Obiekt, czyli Autor, w zasadzie się nie zmienia. Zmienia się tło. Miasta, ludzie. Kędzierzyn-Koźle, Radom.

Marcin Mańdziuk to masażysta w przychodni rehabilitacyjnej, psycholog w telefonie zaufania, muzyk w zespole „Hibiskus”, aktor w „Teatrze Integracja”, poeta w Grupie Literackiej „Tygiel”, działającej w „Centrum Arka”, w Radomiu. To tu właśnie poznałem Marcina. Człowieka ciepłego, serdecznego, mimo zmagania się z niepełnosprawnością.

Taki jest też prezentowany tom. Ciepły, serdeczny, pełen inteligentnych wierszy. Zabaw słowem (to chyba u Marcina cenię sobie najbardziej). No i na koniec piękne opowiadanie, pokazujące, że Marcin Mańdziuk realizuje się nie tylko w liryce, ale także w innych formach, takich jak: epika czy dramat, a także teksty piosenek. Marcin jest przecież nie tylko poetą, ale i aktorem, a nawet kompozytorem i wokalistą. To człowiek wielu talentów. Człowiek renesansu. Współczesny Homer, z widzeniem wewnętrznym, podarowanym mu przez Stwórcę.

Marcin stał się bohaterem jednego z moich wierszy, który pozwólcie, że tutaj przytoczę:

Flara


Czasem werbuję na warsztaty literackie

moich piszących uczniów i studentów.

To jesteś werbel – powiedział Marcin.

I zabrzmiałem głucho. Pusto.

A potem wyszedłem z zajęć.

Był mróz. Promienie słońca

odbijały się od śniegu.

Niezamierzony efekt flary.

Taki nagły przebłysk światła,

po którym zaczyna się całkiem

inne myślenie.


Niech ta książka będzie dla Was, Drodzy Czytelnicy, właśnie "takim nagłym przebłyskiem, po którym zaczyna się całkiem inne myślenie".


Adrian Szary



Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...

36. Regionalny Konkurs Literacki - werdykt

 Miło nam poinformować o werdykcie w 36. Regionalnym Konkursie Literackim.    Okładka: Paulina Krajewska   W kategorii młodzież: I Nagroda Hanna Sobuta - Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; II Nagroda Franciszek Potrzebowski - VI Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego w Radomiu; III Nagroda Lena Poneta - I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Radomiu; Wyróżnienia: Zuzanna Rybicka -  Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; Kinga Siara - X Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Konarskiego w Radomiu; Zuzanna Dębowska - Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach; Wiktoria Cieślik - XIII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Polskich Noblistów w Radomiu.   W kategorii dorośli: I Nagroda - Klaudia Kędzierska - Wydział Filologiczno-Pedagogiczny Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego; II Nagroda - Am...