Przejdź do głównej zawartości

Liryczna trylogia

Dziś Światowy Dzień Poezji. Z tej okazji ukazała się właśnie moja kolejna książka poetycka, zatytułowana "Hipnagogik", wydana w wydawnictwie "MaMiKo". To trzecia publikacja, wydana przeze mnie w tym wydawnictwie, po "Hilo" (2024) i "Owocach" (2025). 

 

Fot. Paulina Krajewska



 

Okładki książek "Hilo" i "Owoce" zaprojektowała Paulina Krajewska. Okładkę ostatniej książki - wydawnictwo "MaMiKo", które zajęło się również składem. Bardzo dziękuję mojej wydawczyni pani Apolonii Maliszewskiej. 

"Hipnagogik" to moja dwudziesta czwarta książka indywidualna. Czternasty tomik. Ósmy z nowym materiałem. Pozostałe sześć stanowią wybory, ale zawsze starałem się, by znalazły się w nich także rzeczy nowe. Obok tego wydałem trochę bajek, prozy dla dzieci i dorosłych, monodram, teksty piosenek, zapiski blogowe i książkę naukową. No i do tego sześć indywidualnych audiobooków z bajkami, poezją i prozą. Zredagowałem też siedemnaście antologii z moich warsztatów literackich w "Arce", Kozienickim Domu Kultury i "Resursie". Właśnie ukazała się osiemnasta, ale temu poświęcę oddzielny, blogowy wpis. Mamy też nagrane cztery warsztatowe audiobooki. 

Więc "Hipnagogik" zawiera rzeczy nowe, napisane w okresie od wiosny 2025 roku do wiosny 2026. Razem 21 wierszy. Tematem przewodnim jest poetyka snu. Książka została podzielona na: sny koszmarne, świadome, powracające, prorocze i symboliczne. To zamiłowanie do oniryzmu i interpretacji snów mam po Mamie. A książkę zadedykowałem wyśnionej Żonie. Jeżeli więc życie jest snem, to dobrych snów! I miłej lektury.   

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

36. Regionalny Konkurs Literacki - werdykt

 Miło nam poinformować o werdykcie w 36. Regionalnym Konkursie Literackim.    Okładka: Paulina Krajewska   W kategorii młodzież: I Nagroda Hanna Sobuta - Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; II Nagroda Franciszek Potrzebowski - VI Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego w Radomiu; III Nagroda Lena Poneta - I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Radomiu; Wyróżnienia: Zuzanna Rybicka -  Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; Kinga Siara - X Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Konarskiego w Radomiu; Zuzanna Dębowska - Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach; Wiktoria Cieślik - XIII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Polskich Noblistów w Radomiu.   W kategorii dorośli: I Nagroda - Klaudia Kędzierska - Wydział Filologiczno-Pedagogiczny Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego; II Nagroda - Am...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...