Przejdź do głównej zawartości

Przestraszyłem się Świętego Mikołaja

 Szare komórki na grudzień.

Rys. Sylwestrze Zakrzewski
 

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. A w mojej pamięci kilka obrazków ze Świąt, którymi chciałbym się tutaj krótko podzielić.

Lata 80-te. Końcówka. Mam może z pięć, sześć lat. Rodzice zamawiają do domu „wynajętego” Świętego Mikołaja. Ten przynosi mi elektryczną kolejkę. Prosi o wierszyk. Recytuję. Ale boję się Świętego Mikołaja.
Początek nowego wieku. Studia. Stancja w Lublinie. Ubieram choinkę. Słucham płyty z kolędami Zbigniewa Preisnera. Kolędami na koniec wieku. Mam łzy w oczach. Tęsknię za Radomiem. Za domem. Za rodzicami.

Stół, potrawy, moja żona, rodzice. I nasza ukochana Babcia Basia przy stole. Dziewięćdziesiąt lat (!) Wtedy jeszcze nie wiemy, że to ostatnia nasza wspólna Wigilia. Rok później już bez Babci…

Smutne to wspomnienia. Ale Święta Bożego Narodzenia to dla mnie wyjątkowy i radosny czas. Pamiętam też z dzieciństwa Pasterki, na które chodziłem z moim tatą do małego, drewnianego kościoła. Byłem wtedy lektorem. Czytałem czytania. Pamiętam Święta, w które chorowałem. A gdy rano pobiegłem pod choinkę i otworzyłem prezenty, gorączka spadła natychmiast, a ja powróciłem do zdrowia. Pamiętam kasetę ze świątecznymi piosenkami, którą dostałem od wujka na Gwiazdkę. Wujek pracował wtedy w dużym sklepie muzycznym, w moim rodzinnym mieście.

Tak Święta to czas budowania pięknych i wzruszających wspomnień. I takich Świąt Wam życzę. Byście je mogli potem wspominać. Z łezką w oku. I z uśmiechem. I niechaj ten nadchodzący rok będzie piękny. Taki, który także warto wspominać.

 

źródło: Kozirynek.online 

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

36. Regionalny Konkurs Literacki - werdykt

 Miło nam poinformować o werdykcie w 36. Regionalnym Konkursie Literackim.    Okładka: Paulina Krajewska   W kategorii młodzież: I Nagroda Hanna Sobuta - Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; II Nagroda Franciszek Potrzebowski - VI Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego w Radomiu; III Nagroda Lena Poneta - I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Radomiu; Wyróżnienia: Zuzanna Rybicka -  Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; Kinga Siara - X Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Konarskiego w Radomiu; Zuzanna Dębowska - Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach; Wiktoria Cieślik - XIII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Polskich Noblistów w Radomiu.   W kategorii dorośli: I Nagroda - Klaudia Kędzierska - Wydział Filologiczno-Pedagogiczny Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego; II Nagroda - Am...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...