Przejdź do głównej zawartości

Wwierszowzięci i uskrzydleni

Niedawno ukazała się kolejna antologia „Poetariatu”, zatytułowana „Wwierszowzięci”. W publikacji znalazło się kilka moich najnowszych wierszy: „Niczego nie zmienia”, „Laurka”, „Haiku o wolności”, „Magdalenka”, „Polda i Paulina”, „Szary człowiek na ulicy Czarnej 2”, „Śmierć vs życie” i „Boso continuo”. Jeden z nich pięknie odczytał Czarek Papaj. Materiał dostępny jest tutaj. Dziękuję za kolejną miłą współpracę Magdalenie Kapuścińskiej.


Najnowszy projekt „Poetariatu” będzie nosił tytuł „Uskrzydleni”. Zgłosiłem do niego mój tryptyk – ekfrazy do obrazów Pauliny Krajewskiej: „Owoce”, „Zęby” i „Papier”. Wszystkie trzy znajdziecie wkrótce na portalu „Kozirynek”. Dwa teksty zostały już tam opublikowane. Na „Kozim” także już niedługo sylwetka twórcza Justyny Markiewicz, którą poznałem dzięki „Wwierszowziętym”.


Wiersze Justyny znajdą się oczywiście w dziale „Szare eminencje”. A w „Krupniku i szarynkach, czyli bajkowych wieczorynkach”, które prowadzę z Wojtkiem Krupą, ukazała się ostatnio moja szarynka o studiach. Zamieszczam ją dziś na blogu.

 

 

Rys. Olga Stodulska
 

Szarynka o studiach

 

 

Czyś dziewczyną, czyś chłopakiem
Ty też możesz zostać żakiem.


A gdy nie masz wykształcenia,
To niczego to nie zmienia.


Mądrość przyjdzie przecież z wiekiem.
Każdy pięknym jest człowiekiem.

  

Adrian Szary


Na koniec wspomnę, że w wakacyjnym numerze "Rycerza Młodych", w mojej literackiej rubryce "Ry(cerskie)my", ukazały się wiersze Agaty Choroś, w jesiennym - Anny Czartoszewskiej, Urszuli Krajewskiej - Szeligowskiej i Andrzeja Wróblewskiego, a zimą - Anny Tlałki. 

Wpis ten kończę tradycyjnym: Jedzcie krupnik, bo zdrowy i czytajcie szarynki, bo warto!

 

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

36. Regionalny Konkurs Literacki - werdykt

 Miło nam poinformować o werdykcie w 36. Regionalnym Konkursie Literackim.    Okładka: Paulina Krajewska   W kategorii młodzież: I Nagroda Hanna Sobuta - Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; II Nagroda Franciszek Potrzebowski - VI Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego w Radomiu; III Nagroda Lena Poneta - I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Radomiu; Wyróżnienia: Zuzanna Rybicka -  Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; Kinga Siara - X Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Konarskiego w Radomiu; Zuzanna Dębowska - Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach; Wiktoria Cieślik - XIII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Polskich Noblistów w Radomiu.   W kategorii dorośli: I Nagroda - Klaudia Kędzierska - Wydział Filologiczno-Pedagogiczny Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego; II Nagroda - Am...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...