literacki blog Adriana Szarego

sobota, 31 grudnia 2016

Dekontaminacja

     W przygotowaniu mój kolejny, siódmy tom poezji. Promocja książki w 2017 roku.


wtorek, 20 grudnia 2016

Życzenia

      Wszystkim, zaglądającym tu czasem, życzenia Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2017 składa wujek Boczek! J


rys. Olga Stodulska

czwartek, 8 grudnia 2016

Majka i zagubiony Antek

    Już wkrótce, nakładem radomskiego wydawnictwa "Lucky", ukaże się moja kolejna książka.


piątek, 2 grudnia 2016

Coś się święci

Ruszyła praca nad pierwszą częścią serii książeczek dla dzieci, pod wspólnym tytułem „Coś się święci”, którą łączyć będzie postać ośmioletniej dziewczynki Mai, poznającej historię imion, patronów, świąt, zwyczajów i obrzędów.
Dzięki rysunkom Olgi Stodulskiej - uczennicy „Kochanowskiego”, książeczka, która już wkrótce ukaże się nakładem wydawnictwa „Lucky”, będzie pełnić funkcję malowanki i mam nadzieję stanowić wspaniałą lekturą, zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Poznajcie przygody Mai i zbierzcie całą serię książek.
Dziś na blogu przedstawiam Wam moją bohaterkę, a w zasadzie, dzięki narracji pierwszoosobowej, ona zrobi to za mnie. 

* * *

Mam na imię Maja. Bardzo lubię swoje imię. Zawsze kojarzy mi się z majem - miesiącem, w którym się urodziłam. W tym samym miesiącu i nawet w tym samym dniu, co ja, urodziła się moja sąsiadka Hania. Jest jednak ode mnie sporo młodsza. Tak czy inaczej miło jest wiedzieć, że ktoś urodził się w tym samym dniu. Zresztą Hania to też ładne imię, prawda? Ona sama jest bardzo słodka. Chodzi i powtarza w kółko „ciu miu”, co w jej języku oznacza „cud miód”. Śmiesznie, co?

rys. Olga Stodulska

W ogóle, w mojej rodzinie, w  moim sąsiedztwie, a nawet w mojej klasie są same ładnie brzmiące imiona: Roksana, Andżelika,  Nikola, Laura, Kacper, Filip, Igor, Pola, Lena, Wiktor, Oliwier, Karolina, Maks, Mikołaj, Michał, Bogna czy Franciszek. Niektórzy moi znajomi mają nawet po dwa imiona. Ja mam tylko jedno. Czasem też chciałabym mieć drugie imię, na przykład Martyna. Tak, Maja Martyna. Brzmi bardzo ładnie. Ale rodzice mówią, że drugie imię nie jest mi wcale potrzebne i chyba rzeczywiście mają rację. Samo Maja wystarczy. Tak też jest ładnie.
Moja mama ma na imię Ania, a tata – Daniel. Mam jeszcze młodszą siostrę Nadię. Mama mówi, że jej imię znaczy tyle, co nadzieja. Nie wiem dokładnie, co to jest nadzieja, ale tata mówi, że to coś, co jest nam w życiu bardzo potrzebne i że zrozumiem to jak dorosnę.
No właśnie, kiedy ja wreszcie dorosnę?  Tak  bym chciała już być dorosła, ale rodzice mówią, że jak stanę się dorosła, to wtedy znów zatęsknię za dzieciństwem. Dziwne, ale podobno tak już jest. Zobaczymy. Póki co jestem dzieckiem, choć ja dawno już przestałam uważać się za dziecko. Mam przecież osiem lat i chodzę już do trzeciej klasy, bo poszłam do szkoły troszkę wcześniej niż inne dzieci.
Bardzo lubię swoją szkołę, klasę i panią. Ale o szkole opowiem wam przy innej okazji.