Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kwie-Cień

Już od sześciu lat współpracuję z portalem "Kozirynek.online". Zamieszczam na nim swoje wiersze, bajki, sylwetki innych poetów i wywiady z twórcami kultury. Od roku także stałe felietony "Szare komórki". A oto felieton na kwiecień.   Rys. Sylwester Zakrzewski   Kwie-Cień No i mamy już kwiecień. Etymologicznie cień kwiatów. Lubię ten miesiąc, bo w nim się urodziłem. Bo czuć już wiosnę. Bo w tym miesiącu mamy Święta Wielkanocne. Miesiąc zaczyna się żarcikami, które można robić na Prima Aprilis oraz Dniem Książki dla Dzieci. Moją ukochaną książką z tej kategorii jest oczywiście „Pan Kleks” Jana Brzechwy, o którym już zresztą kiedyś tutaj pisałem. Sam zaś wykreowałem postać dla dzieci, jaką jest tłusty, niezaradny wujek Boczek – bohater mojej prozy dziecięcej, z którym bardzo się utożsamiam. A koniec kwietnia Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Moją ukochaną książką dla dorosłych jest „Lalka” Bolesława Prusa. Po raz pierwszy przeczytałem ją już w szkol...
Najnowsze posty

Szare bajki

Wczorajszy wpis o ławeczce był oczywiście drobnym żarcikiem na Prima Aprilis. Choć oczywiście "Arkę" serdecznie Wam polecam. To tam nagraliśmy audiobook "Szare bajki". Znalazły się na nim moje bajki ze zbioru "Szarynki", wydanego w wydawnictwie "Lucky", w 2022 roku, a także kilka nowych tekstów.   Dzisiejsze święto, Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci, jest dobrą okazją, by zdradzić co nieco o tej nietypowej płycie. Zarejestrował ją Tomasz Dudzic z "Jaskini dźwięków", rysunek na okładkę wykonała siostrzenica mojej żony Hania Jurczak, a koncepcją plastyczną zajęła się Paulina Krajewska. Patronat medialny nad tą książką mówioną objął portal www.obiektywnie.info.pl oraz internetowa telewizja "ObiektywnieTV".   okładka płyty   Teksty, wraz ze mną, czytają: "Konopielki" z "Resursy", pod wodzą Kasi Sasal,  a także moja Rodzina i Przyjaciele. Gościem specjalnym jest moja żona Madzia. Płyta już się tłoczy. Prom...

Ławeczka-łódeczka

Mam! Wreszcie mam swoją ławeczkę w Radomiu. Ławeczka jest w kształcie łódeczki. I stoi przy pięknym budynku „Centrum Arka”. Miejsca, które serdecznie polecam. Zdjęcie własne Ławeczka nie jest oznakowana w obawie przed zdewastowaniem. Mogę się nią więc dzielić z innymi radomskimi twórcami, którzy jak dotąd, nie mają jeszcze swojej ławeczki. Nie ma na niej kodu „KuEr”, bo moich wierszy można wysłuchać, w mojej autorskiej interpretacji, na żywo. A nawet spotkać się ze mną. I przysiąść, wraz ze mną, na tej ławeczce. Oczywiście przy odrobinie szczęścia. A zatem życzę szczęścia i dużo uśmiechu. Pięknego dnia!