Przejdź do głównej zawartości

Radomskie podwórko

Już za tydzień, 16 maja 2017 roku o godzinie 17.00 w Sali Koncertowej Radomskiej Orkiestry Kameralnej, przy ul. Żeromskiego 53, odbędzie się jubileusz 10-lecia Amatorskiego Teatru „Proscenium”.
Z tej okazji zaprezentowany zostanie spektakl „Radomskie podwórko”, według scenariusza i w reżyserii Izabelli Mosańskiej, założycielki i opiekunki teatru.
Z „Proscenium” współpracuję od kilku lat. Największym spektaklem, jaki dotychczas udało nam się zrobić wspólnie, była sztuka „Zauroczenia”, wystawiona w 2013 roku. Relacja z premiery tutaj.
Co roku też moje wiersze o tematyce funeralnej recytowane są przez aktorów teatru, w ramach koncertów „Non omnis moriar”, poświęconych zmarłym radomianom, zasłużonym dla kultury.


         Jubileusz to czas podsumowań i wspomnień. A skoro już, przy tej okazji, tak mi się zebrało na wspomnienia, to chciałbym jeszcze przypomnieć wieczór, który odbył się dokładnie rok temu, 9 maja, w radomskiej „Łaźni”.        
Była to impreza, zatytułowana „Imieniny Karoliny", na której zgromadziłem zdolne Karoliny z Radomia, pasjonujące się malarstwem, fotografią, muzyką, tańcem, literaturą i teatrem.
Czytaliśmy teksty i śpiewaliśmy piosenki o Karolinach, a na koniec była pyszna szarlotka, której nazwa jest przecież eponimem od tego właśnie imienia. Więcej o tym wydarzeniu tutaj.
Wszystkim Karolom, obchodzącym dziś swoje imieniny i tym, które obchodzą je w innym terminie, życzę wszystkiego, co najlepsze! A i „Proscenium”, wraz z Izabellą, niechaj nam żyją i grają sto lat! 

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...