Przejdź do głównej zawartości

Szary człowiek myśli o swojej ojczyźnie



Dziś Święto Odzyskania Niepodległości. Dlatego będzie patriotycznie. Bohater mojego nowego cyklu Szary człowiek myśli o swojej ojczyźnie.


Rys. Olga Stodulska


Szary człowiek myśli
o swojej ojczyźnie


Szary człowiek myśli
o swojej ojczyźnie.

To był od zawsze mój kraj.
W zasadzie nie znałem innego.

Nie umiałem innego języka,
poza martwą łaciną.

I w ogóle wszystko, co martwe
było mi bliskie.

Natura, punkt, sezon,
dusze i ciała – walczących
o wolność, pochowane

w zbiorowej mogile
pamięci.


A swoją drogą mieliśmy w polskiej poezji kilka takich postaci. U Herberta był Pan Cogito. U nas, na radomskim rynku, u Wojtka Pestki – Grosz, a u Kamila Radulskiego – Czarny pan. Nie mówiąc już o tym, że zwykły, szary człowiek był bohaterem wierszy Skamandrytów, a szarość, jako barwa w ogóle, dominowała w twórczości Tadeusza Różewicza. Wkrótce na blogu kolejny wiersz poetyckiego cyklu o Szarym człowieku.