Przejdź do głównej zawartości

Język ojczysty


Powoli kończy się luty. Zacząłem go od prac redakcyjnych. Złożyłem mój ósmy tom poetycki, który właśnie się ukazał i jedenastą antologię z warsztatów literackich, która trafiła do druku. Miałem też przyjemność wygłosić wykład na temat świata wartości w literaturze dziecięcej dla grupy studentów studiów podyplomowych na zaproszenie mojego kolegi dra Łukasza Wójtowicza. Było to dla mnie bardzo miłe spotkanie.

W międzyczasie prowadziłem zajęcia na radomskiej uczelni dla studentów polonistyki, kolejne warsztaty literackie w „Arce” i oczywiście lekcje polskiego w radomskim gimnazjum i liceum im. Jana Kochanowskiego. Świętowaliśmy tam ostatnio Dzień Języka Ojczystego. Moje zaproszenie przyjął prof. Dariusz Trześniowski z WF-P UTH w Radomiu.  W interesujący sposób przedstawił ciekawostki z biografii polskiego noblisty Henryka Sienkiewicza i opowiedział o mniej znanych utworach tego pisarza. Ja zaś wygłosiłem krótką prelekcję na temat pochodzenia języka polskiego, jego zabytków, funkcji i ewolucji.


Jeśli dodać do tego wyjazd na drugi etap Olimpiady Literatury i Języka Polskiego do Kielc, rozstrzygnięcie z Agą Złotkowską III edycji konkursu „Walentynkowy rym” i udział w ciekawych warsztatach literackich, prowadzonych przez Dariusza Pawlickiego dla mojej Grupy Poetyckiej „Erato” z Kozienic, widać, że luty był naprawdę pracowitym i owocnym miesiącem.

Marzec, i w ogóle wiosna, zapowiada się bardzo literacko. Przede mną bowiem promocja antologii powarsztatowej „Tygiel” oraz książki poetyckiej „Kontenans”. A każde z tych działań ma ścisły związek z językiem ojczystym.     

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...