Przejdź do głównej zawartości

Poezja w muzyce, muzyka w poezji

           W środę, 22 lutego, rocznica urodzin Fryderyka Chopina. Siedem lat temu, w ramach IX Jesiennej Akademii Literatury „Chopin inspiruje”, mówiłem w Miejskiej Bibliotece Publicznej, w Radomiu, o wpływie tego wybitnego kompozytora na twórczość literacką George Sand. Tekst wykładu dostępny jest w wydawnictwie, które towarzyszyło wydarzeniu.
     Swoją drogą ten skomplikowany związek dwojga artystów pasuje do walentynkowego klimatu miesiąca lutego. W duchu święta zakochanych utrzymany będzie też kolejny numer szkolnej gazetki „Kochanowszczaków” – „Szpilka”. Tradycyjnie, w prowadzonej przeze mnie rubryce „na szarym końcu”, znajdzie się jeden z moich wierszy i mój kolejny portret, autorstwa uczennicy Olgi Stodulskiej.
rys. Olga Stodulska

        Powoli zaczynamy z Olgą pracę nad kolejną częścią przygód Majki. Będzie o podróżach, ekologii i Świętach Wielkanocnych, a wszystko zilustrowane świetnymi rysunkami Olgi. Mam nadzieję, że książka ukaże się za jakieś dwa, trzy miesiące.
         Tymczasem również w środę będę mówił w „Resursie Obywatelskiej” o języku (w) poezji. O tym, że poezja pojawia się w muzyce wie każdy, ale o muzyczności poezji nie myślimy zbyt często, a przecież jej rytmiczność, rymy i inne środki stylistyczne wpływają na meliczność wierszy. Wszystkich zainteresowanych językiem i twórczością poetycką zapraszam 22 lutego. Wykład zaczyna się o godzinie 17.00. I tak oto wychodząc od muzyki, poprzez rysunki, doszliśmy do literatury. Wszędzie bowiem jest poezja i wszystko jest poezją.

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...