Przejdź do głównej zawartości

VI Zaduszki Bluesowe

         Minął kolejny tydzień obfitujący w wydarzenia kulturalne. We wtorek, w Sali Koncertowej ROK, Iza Mosańska, wraz ze swoim Teatrem „Proscenium”, zaprosiła na piękny koncert „Non omnis moriar”, poświęcony zmarłym ludziom kultury, związanym z naszym miastem. Na scenie pojawili się m.in. moi uczniowie z „Kochanowskiego”, a w programie kilka moich wierszy: „Matematyka”, „Alice” czy „Cała prawda o aniołach”. Relacja na portalu „Co za dzień” tutaj.
         Tego samego dnia gościłem w „Radiu Rekord”, opowiadając Pani Annie Dreli o
gatunku bajki, moich bajkach ze zbiorów: „Szarówki” i „Sylwa” oraz o ulubionej postaci z dzieciństwa Panu Kleksie i Mai – bohaterce mojej najnowszej bajki, zatytułowanej „Świat to bajka”. Wszystko to w związku z Dniem Bajkowych Postaci. Wywiad dostępny tutaj.
         Wczoraj zaś w „Avalon Studio” czytałem wiersze o tematyce funeralnej podczas VI Zaduszek Bluesowych. Relacja na portalu „Co za dzień” tutaj. Zaprezentowane zostały teksty „Janek”, poświęcony Maćkowi Mieśnikowi oraz „ ***(gdy się odchodzi…)” i „(K)asia”, dedykowane zmarłym: Ani Łapienieckiej, Kasi Zawiszy i Asi Jaśkiewicz. Te dwa ostatnie znajdą się w moim najnowszym, redagowanym właśnie, tomiku „Horoskopy”. Ruszają również prace nad kolejną antologią z warsztatów literackich, które prowadzę w „Arce”. Będzie ona nosić tytuł „Onoma”. Jak wszystko dobrze pójdzie, na początku 2015 roku, będziemy więc mieli na radomskim rynku, dwie premiery wydawnicze.  

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

35. Regionalny Konkurs Literacki

  Zapraszamy do udziału w konkursie.   Rys. Ola Zasada-Sójka   35. Regionalny Konkurs Literacki Zapraszamy do udziału w 35. Regionalnym Konkursie Literackim, organizowanym przez Stowarzyszenie Centrum Młodzieży „ Arka” w Radomiu, przy współpracy z VI Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego, XII Liceum Ogólnokształcącym im. Witolda Gombrowicza, Zespołem Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu oraz Wydziałem Filologiczno – Pedagogicznym Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego. Przedmiotem konkursu będzie jeden autorski wiersz o tematyce dowolnej. Teksty oceniać będzie poetka Karolina Gawrjołek - członkini Grupy Poetyckiej "Erato", działającej w Kozienickim Domu Kultury im. Bogusława Klimczuka, autorka książki poetyckiej „When taurus fall in love”. Konkurs kierowany jest do osób, piszących poezję, z terenu Radomia i okolic. Prace oceniane będą w dwóch kategoriach: 15-18 lat i powyżej 18 roku życia...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...