Przejdź do głównej zawartości

Emu



           E to siódma litera polskiego alfabetu. Mówię E gdy wyrażam spontanicznie jakieś uczucia lub emocje, np.: rozczarowanie, lekceważenie lub zaskoczenie: E, chyba nie; E, takie tam gadanie. Albo gdy chcę zwrócić czyjąś uwagę, ale mało uprzejmie: E, mały chodź no tu... E nasuwa mi skojarzenie z radomską gazetą codzienną, którą czytam – „Echo dnia” i zawsze kojarzyło mi się z trudnymi wyrazami, typu: epifania, emanacja, erudycja czy emancypacja.
           Z okazji przypadającego w listopadzie Święta Postaci Bajkowych, powracam do moich "Szarówek". Na literę E - "Emu",  bajka i rysunek Sylwestra Zakrzewskiego:








                                                                               EMU



Znałem kiedyś biedne Emu,
Wszystko robić kazano jemu.

On miał sprzątać całe miasto,
Zrobić gulasz, upiec ciasto.

Kupić gazetę dla taty,
Podlać w ogródeczku kwiaty.

Wszystko do piątej godziny,
Bo miał iść na imieniny

Do najlepszego kolegi.
Potem jeszcze ćwiczyć biegi.

W końcu Emu zachorował
Wszelkiej pracy się zbuntował

I nie robił nic w ogóle
Aż się trzęsły dziuple, ule:

-„Co wyrabia ten nasz Emu?
Już my damy radę jemu!”

Do akcji wkroczyła Kobra:
-„ Praca taka jest niedobra,

Wstydź się Emu, wstydź!
Najpierw robisz wszystko
Potem nie robisz nic.



Mowa Kobry była długo,
Lecz włączyła się Papuga:
-„Pamiętaj jest wszystko ślicznie
Póki pracujesz systematycznie”.


                                                                        (2009)


Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

36. Regionalny Konkurs Literacki - werdykt

 Miło nam poinformować o werdykcie w 36. Regionalnym Konkursie Literackim.    Okładka: Paulina Krajewska   W kategorii młodzież: I Nagroda Hanna Sobuta - Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; II Nagroda Franciszek Potrzebowski - VI Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego w Radomiu; III Nagroda Lena Poneta - I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Radomiu; Wyróżnienia: Zuzanna Rybicka -  Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; Kinga Siara - X Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Konarskiego w Radomiu; Zuzanna Dębowska - Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach; Wiktoria Cieślik - XIII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Polskich Noblistów w Radomiu.   W kategorii dorośli: I Nagroda - Klaudia Kędzierska - Wydział Filologiczno-Pedagogiczny Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego; II Nagroda - Am...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...