Przejdź do głównej zawartości

Majka i przyjaciele

* * *

Dość monotonny okres przerwała ważna dla mnie majowa uroczystość. I nie chodzi o moje urodziny, choć te także obchodzę w maju. W ogóle w maju jest w kalendarzu kilka ciekawych świąt: Święto Pracy, Uchwalenia Konstytucji i Dzień Mamy.  Te dwa pierwsze są dla mnie niezrozumiałe. To ostatnie bardzo lubię. Zawsze robimy z Nadią laurkę dla mamy. Dla taty, na Dzień Taty też, ale to święto wypada w czerwcu, nie w maju.
Ale teraz mam na myśli Pierwszą Komunię Świętą. Spróbujcie to sobie wyobrazić. Idę ubrana w piękną, białą sukienkę jak księżniczka Elsa z „Krainy Lodu”, czy coś w tym stylu, przez pięknie udekorowany kościół, a dookoła moja rodzina i przyjaciele, też pięknie ubrani, odświętni. Jacyś tacy inni.
Nie pierwszy raz jestem w kościele. Chodzimy często z rodzicami, z babcią Alą, dziadziem Stasiem. Ale dziś jest inaczej. Piękniej. Więc idę środkiem kościoła. Widzę uśmiechniętą mamę, tatę, Nadię, babcię Alę, babcię Wandę, dziadka Stasia, dziadka Sławka, chrzestną ciocię Izę, chrzestnego wujka Emila, ciocię Karolę, Andżelikę, Roksanę, Nikolę, Igorka, Filipa, Kacperka, a nawet ciocię Zuzię z wujkiem Boczkiem.
Rys. Olga Stodulska

Są też moje koleżanki i koledzy z klasy. Równie odświętnie ubrani. Staś youtuber, Basia, która własnoręcznie robi ładne zakładki do książek, Pola, która chodzi na teatr do „Bajkowego kuferka” i Lena, uczęszczająca na balet.
Ja też chodzę, ale na tańce. To moja pasja. Chciałabym w przyszłości zostać tancerką. Jak ciocia Marysia. Dalej Wiktor i Oliwier, którzy kiedyś zapewne zostaną piłkarzami. Dziś stoją spokojnie w czarnych, eleganckich garniturach. Jest jeszcze Igor, który będzie uczonym. Wiecznie chodzi po szkole z książkami pod pachą. Bardzo dużo czyta. No i Zosia, i Małgosia, i Olga, która sama sobie ilustruje czytane książki, i Mikołaj, Michał, Maks, którzy występują z tatą w szantowej grupie „Kliper”, i pan Skrzyp, składający książki, i pan Robert z wydawnictwa, i Ilonka, i Alicja, i...
Teraz dopiero doceniam wartość rodziny, przyjaciół i bliskich. Tak nasi bliscy są najważniejsi.

(Fragment książki Majka, Franek ekolog i Krzyś podróżnik, Radom 2017)

Popularne posty z tego bloga

Piosenka o Sylwii

Podążając nadal onomastyczną ścieżką, dziś na blogu publikuję "Piosenkę o Sylwii". Bo o tym imieniu jeszcze nie pisałem.    Rys. Ola Zasada-Sójka Piosenka o Sylwii Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. Niech imperatyw mój ciebie nie dziwi, mało jest wierszy, piosenek o Sylwii. A każda Sylwia powinna mieć wierszyk, więc mam nadzieję, że mój będzie pierwszy. Jak go zakończyć, jak uciec z matni, może refleksją, że to nie ostatni wiersz i piosenka, na której tekst zerkasz I której Sylwia jest bohaterką. Sylwia, z łaciny, oznacza leśna, niech ta piosenka nie będzie obleśna. Niech będzie miła jak autor grzeczna, bo ta piosenka była konieczna. (Adrian Szary) Piosenka jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale pisząc poważnie dwan...

36. Regionalny Konkurs Literacki - werdykt

 Miło nam poinformować o werdykcie w 36. Regionalnym Konkursie Literackim.    Okładka: Paulina Krajewska   W kategorii młodzież: I Nagroda Hanna Sobuta - Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; II Nagroda Franciszek Potrzebowski - VI Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Kochanowskiego w Radomiu; III Nagroda Lena Poneta - I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Radomiu; Wyróżnienia: Zuzanna Rybicka -  Zespół Szkół Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu; Kinga Siara - X Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Konarskiego w Radomiu; Zuzanna Dębowska - Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach; Wiktoria Cieślik - XIII Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Polskich Noblistów w Radomiu.   W kategorii dorośli: I Nagroda - Klaudia Kędzierska - Wydział Filologiczno-Pedagogiczny Uniwersytetu Radomskiego im. Kazimierza Pułaskiego; II Nagroda - Am...

Koza

Koza może być biała, czarna, łaciata. Angorska lub kaszmirska (o długiej, pięknej sierści). Może być też górska. A nawet głupia i młoda. Tak potocznie określa się młodą, naiwną dziewczynę. Rys. Sylwester Zakrzewski           Żelazna koza to rodzaj piecyka. Żelaznego z rurą. Koza beczy i bodzie. A zatem można też beczeć jak koza. A czy można grać na kozie? Oczywiście, że można. W muzyce grać na kozie to inaczej grać na dudach. Ale ja akurat znam się na tym tyle, co koza na pieprzu, czyli wcale.           Kozę można odsiadywać. Siedzieć w kozie. Pójść, posadzić, wsadzić, wziąć, wpakować, zamknąć kogoś do kozy, czyli do więzienia. Dawniej w szkołach można było zatrzymać ucznia za karę na pewien czas po lekcjach w klasie. Określano to mianem zostawienia ucznia w kozie. Ale dziś czasami ja o kozie, a uczniowie o wozie – nie możemy się porozumieć. Tak już widać jest, że na pochyłe drzewo ...